Witam i zapraszam do mojej spiżarni po nowe przetwory takie jak muzyka gry i tapety. (Muzyka) Bob One x Bas Tajpan - Po Swojemu Vol. 1 MP3, donGURALesko - Magnum Ignotum FLAC/MP3, Paluch - Ostatni Krzyk Osiedla (OKO) Edycja Limitowana FLAC/MP3, Paluch - Złota Owca (Edycja Limitowana) FLAC/MP3, Pokahontaz - REset FLAC/MP3, Quebonafide - Egzotyka (Edycja Limitowana) FLAC/MP3, Scooter - Scooter
W 2014 wokół KaeNa nie brakowało kontrowersji - dwie złote płyty, akcja z oznaczaniem facebookowego fanpage'a jako strony o Eminemie, beef z
Listen to Piętno Dilera on the Polish music album Tylko Śmierć Może Mnie Zatrzymać by KaeN feat. Chada, Dj Frodo, Frodo, only on JioSaavn. Play online or download to listen offline free - in HD audio, only on JioSaavn.
KaeN - Tylko Śmierć może mnie zatrzymać.mp3. ZBUKU ft. Śliwa, Sztoss - Młoda krew.mp3. Sulin - Między mną a Tob
KaeN - Tylko Śmierć może mnie zatrzymać (album) Kali - 5050 - CD1 Ciemność - odsłuch HD: Kali - 5050 - CD2 Jasność - odsłuch HD: Kali - Gdy zgaśnie
KaeN Tylko Śmierć może mnie zatrzymać 2015: Kali - Krime Story [2016] 320kbps: Kapitan Phillips Kapitan Phillips: KaRRamBa - Kryminalna Polska:
3CXXFl. [Verse1: Kaen]Waga dzieli mi ten towar, gotowy by chwytać winkielUlice chcą zabawy, ja chcę sosu – witam deal tenTo moja praca – szwindel, sposób na chleb – bimberPrzesiąknięty zimnem, potem, młody łeb wilkiem9 lat w interesie robi w bani siekęŻycie w stresie, ja zarabiam gdy ty wywalisz ściecheFeta, koka, kwasy, grzyby, pixa wjeżdżaDawaj to przestawi mocno tryby w iksach, hejnałStop, jebać prawo na rejonie #hustlingDziewczyny Bravą jadą na dzielnicy, robią castingGorące miesiące, dużo stresu, czuję przypałPsychika jest u sił kresu i mnie chujek wsypałWjazd: but na karku, lezę skuty, kopyto do skroniBez litości biją mnie kurwy, bandyto, to boli, co?Okradziony na kwadracie, poprawimy dołekSuki niezłą mają pracę dla was i rodziny kołekJebać was![Ref.]Przepowiadam Armagedon, spada plaga tuTylko Śmierć może mnie zatrzymaćJestem sobą - tą chimerą, która wstała znówTylko Śmierć może mnie zatrzymaćPrzepowiadam Armagedon, spada plaga tuTylko Śmierć może mnie zatrzymaćJestem sobą - tą chimerą, która wstała znówTylko Śmierć może mnie zatrzymać[Verse2: Kaen]Miałem farta, bo sędzina wyglądała słodkoChyba wpadłem w oczko – dziękuję ci mała psotkoJestem wolny i na przypał wracam na ten szary kornerCzary-mary problem, dawaj stary dalej forsęWiem, pętla zaciska się, kończę pochódWspólasowi niosę sos, wpada na mnie Wojtek SokółW jednej chwili zmieniam życie, nabiera kolorAlbum robi duży szum, to wielka afera, koloJestem koleś w masce, jestem białym złotemJestem człowiek kastet, rzucił czary PotterRuszam w trasę, rzucam handel, w końcu niszczę marazmMoje życie nie jest szambem, Polsko słysze hałasWzrasta ilość wrogów, spływa kupa pengiWziął koronę siłą Horus, wjechał z buta w mainstreamSetki pytań, kontrowersja, pluje jadem, łamie tabuArtykuły, telewizja widzi na ekranie naródTruman Show[Ref.]Przepowiadam Armagedon, spada plaga tuTylko Śmierć może mnie zatrzymaćJestem sobą - tą chimerą, która wstała znówTylko Śmierć może mnie zatrzymaćPrzepowiadam Armagedon, spada plaga tuTylko Śmierć może mnie zatrzymaćJestem sobą - tą chimerą, która wstała znówTylko Śmierć może mnie zatrzymać[Verse3: Kaen]Sukcesu nie przeboleje sfrustrowany hejterTata smarował olejem, wychowany pejczemLeszcze mnie dissować chcą, no bo polski sen mamŻaden z was nie będzie mną – robię ostry WietnamOkręgowy, rejonowy, ja płacę za wolnośćPrzybijcie mi jeszcze więcej to wzbogacę PolmosRazem z ziomkiem mamy firmę, mów mi słonko prezesOdzieżowy biznes, Alter Ego – słonko nie wiesz?Zrozum ty zrobiłeś ze mnie chłopcze gwiazdęNadal ten normalny chłopak, to twój kompleks właśnieNadal boli, bieda w Polsce, smutne dziecka domyNa podstawowe produkty wielu nie stać, pomyśl!Chce zarabiać, chce pomagać, powiedz co ty robisz, synu?Ujadasz, dużo gadasz, żeby Dawid wybuchłNa nizinie całe lata, teraz zmierzam na szczytDojdę tam gdy koniec przyjdzie, a na radzie dzieciak walczyTrzymam gardę![Ref.]Przepowiadam Armagedon, spada plaga tuTylko Śmierć może mnie zatrzymaćJestem sobą - tą chimerą, która wstała znówTylko Śmierć może mnie zatrzymaćPrzepowiadam Armagedon, spada plaga tuTylko Śmierć może mnie zatrzymaćJestem sobą - tą chimerą, która wstała znówTylko Śmierć może mnie zatrzymaćTylko Śmierć może mnie zatrzymaćTylko Śmierć może mnie zatrzymaćTylko Śmierć może mnie zatrzymaćTylko Śmierć może mnie zatrzymaćTekst - Rap Genius Polska
Tekst piosenki: Waga dzieli mi ten towar, gotowy by chwytać winkiel Ulice chcą zabawy, Ja chcę sosu – witam deal ten To moja praca - szwindel, sposób na chleb – bimber Przesiąknięty zimnem, potem młody łeb wilkiem 9 lat w interesie robi w bani siekę Życie w stresie, Ja zarabiam gdy ty walisz ściechę Feta, koka, kwasy, grzyby, pizza wjeżdża Dawaj to przestawi mocno tryby w iksach, hejnał Stop ! Jebać prawo na rejonie haslim Dziewczyny prawą jadą na dzielnicy, robią casting Gorące miesiące, dużo stresu – czuję przypał Psychika jest u sił kresu i mnie chujek wsypał Wjazd: But na karku, leżę skuty Kopyto do skroni bez litości biją mnie kurwy "Bandyto, to boli, co?" Obrabiony na kwadracie Poprawimy dołek Suki niezłą mają pracę dla Was i rodziny kołek Jebać was! Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Miałem farta bo sędzina, wyglądała słodko Chyba wpadłem w oczko – dziękuję ci mała psotko Jestem wolny i na przypał wracam na ten szary korner Czary mary problem, dawaj stary dalej forsę Wiem, pętla zaciska się, kończę pochód Skulasowi niosę sos, wpada na mnie Wojtek Sokół W jednej chwili zmieniam życie, nabiera kolor Album robi duży szum, to wielka afera, kolo Jestem koleś w masce, jestem białym złotem Jestem człowiek kastet, rzucił czary Potter Ruszam w trasę, rzucam handel w końcu niszczę marazm To Moje życie nie jest szambem Polsko słysze hałas Wzrasta ilość wrogów, spływa kupa pengi Wziął koronę siłą Horus wjechał z buta w mainstream Setki pytań, kontrowersja pluje jadem, łamie tabu Artykuły , telewizja widzi na ekranie naród "Truman Show !" Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Sukcesu nie przeboleje sfrustrowany hejter Tata smarował olejem, wychowany pejczem Leszcze mnie dissować chcą, no bo polski sen mam Żaden z was nie będzie mną – robię ostry Wietnam Okręgowy, rejonowy, ja płacę za wolność Przybijcie mi jeszcze więcej to wzbogacę Polmos Razem z ziomkiem mamy firmę, mów mi słonko prezes Odzieżowy biznes, Alter Eggo – słonko nie wiesz? Zrozum ty zrobiłeś ze mnie chłopcze gwiazdę Nadal ten normalny chłopak, to twój kompleks właśnie Nadal boli, bieda, W Polsce smutne dziecka domy Na podstawowe produkty wielu nie stać, pomyśl! Chce zarabiać, chce pomagać powiedz co ty robisz, synu? Ujadasz, dużo gadasz, żeby Dawid wybuchł Na nizinie całe lata, teraz zmierzam na szczyt Dojdę tam gdy koniec przyjdzie a na razie dzieciak walczę Trzymam gardę ! Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać
[Verse1: Kaen] Waga dzieli mi ten towar, gotowy by chwytać winkiel Ulice chcą zabawy, ja chcę sosu – witam deal ten To moja praca – szwindel, sposób na chleb – bimber Przesiąknięty zimnem, potem, młody łeb wilkiem 9 lat w interesie robi w bani siekę Życie w stresie, ja zarabiam gdy ty wywalisz ściekę Feta, koka, kwasy, grzyby, pixa wjeżdża Dawaj to przestawi mocno tryby w iksach, hejnał Stop, jebać prawo na rejonie #hustling Dziewczyny prawą jadą na dzielnicy, robią casting Gorące miesiące, dużo stresu, czuję przypał Psychika jest tu u kresu i mnie chujek wsypał Wjazd: but na karku, lezę skuty, kopyto do skroni Bez litości biją mnie kurwy, bandyto, to boli, co? Okradziony na kwadracie, poprawimy dołek Suki niezłą mają pracę dla własnej rodziny kołek Jebać was! [Ref.] Przepowiadam Armagedon, spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon, spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać [Verse2: Kaen] Miałem farta, bo sędzina wyglądała słodko Chyba wpadłem w oczko – dziękuję ci mała psotko Jest wolny i na przypał wracam na ten szary korner Czary-mary problem, dawaj stary dary, forsę Wiem, pętla zaciska się, kończę pochód Szkulasowi niosę sos, wpada na mnie Wojtek Sokół W jednej chwili zmieniam życie, nabiera kolor Album robi duży szum, to wielka afera, kolo Jestem koleś w masce, jestem białym złotem Jestem człowiek kastet, rzucił czary Potter Ruszam w trasę, rzucam handel, w końcu niszczę marazm Moje życie nie jest szambem, Polska słyszy hałas Wzrasta ilość wrogów, spływa kupa pengi Wziął koronę siłą Horus, wjechał z buta w mainstream Setki pytań, kontrowersja, pluje jadem, łamie tabu Artykuły, telewizja widzi na ekranie naród Truman Show [Ref.] Przepowiadam Armagedon, spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon, spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać [Verse3: Kaen] Sukcesu nie przeboleje sfrustrowany hejter Tata smarował olejem, wychowany pejczem Leszcze mnie dissować chcą, no bo polski sen mam Żaden z was nie będzie mną – robię ostry Wietnam Okręgowy, rejonowy, ja płacę za wolność Przybijcie mi jeszcze więcej to wzbogacę Polmos Razem z ziomkiem mamy firmę, mów mi słonko prezes Odzieżowy biznes, Alter Ego – słonko nie wiesz? Zrozum ty zrobiłeś ze mnie chłopcze gwiazdę Nadal ten normalny chłopak, to twój kompleks właśnie Nadal boli, bieda, jebać forsę, smutne dziecka domy Na podstawowe produkty wielu nie stać, pomyśl! Chce zarabiać, chce pomagać, powiedz co ty robisz, synu? Ujadasz, dużo gadasz, żeby Dawid wybuchł Na nizinie całe lata, teraz zmierzam na szczyt Dojdę tam gdy koniec przyjdzie, a na radzie dzieciak walczy Trzymam gardę! [Ref.] Przepowiadam Armagedon, spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon, spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać
„Tylko Śmierć może mnie zatrzymać” to trzeci studyjny album KaeNa. Na tej bardzo osobistej płycie raper rozlicza się ze swoją przeszłością, wspominając okres walki z uzależnieniami. Jest to zdecydowanie inne, bo trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość. O warstwę muzyczną nowego krążka tradycyjnie zadbał IVE - producent, który odpowiedzialny był za muzykę na dwóch poprzednich albumach płycie znajdzie się trzynaście utworów, w których gościnnie pojawią się: Chada, Kroolik Underwood, Grizzlee (EastWest Rockers, Mixtura), wokalistki: Paulina Szurnicka i Gosia Bernatowicz oraz DJ-e: Frodo, Grubaz i Noriz.
Lyrics for Tylko Śmierć Może Mnie Zatrzymać by KaenWaga dzieli mi ten towar Gotowy by chwytać winkiel Ulice chcą zabawyJa chcę sosu – witam deal ten To moja praca – szwindel Sposób na szmal – bimber Przesiąknięty zimnem, potem Młodych . wilkiem 9 lat w interesie robi w bani siekę Życie w stresie Ja zarabiam by wywalić ściekę Feta kocha kwasy grzyby, pizza wjeżdża Dawaj to przestawi mocno tryby w iksach, hejnał Kto, jebać prawo na rejonie Dziewczyny prawą jadą na dzielnicy, robią casting Gorące miesiące, dużo stresu – czuję przypał Psychika jest tu u kresu i mnie chujek wsypał But na karku Lezę skuty Kopyto do skroni Bez litości biją mnie kurwy "Bandyto, to boli, co?" Okradziony na kwadracie Poprawimy tyłek Suki niezłą mają pracę dla własnej rodziny kołek Jebać was! Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Nieotwarta bo sędzina, wyglądała słodko Chyba wpadłem w oczko – dziękuję ci mała psotko Jest wolny i na przypał wracam na ten szary korner Czary-mary problem, dawaj stary dalej forsę Wiem, pętla zaciska się, kończę pochód Szkulasowi (?) niosę sos, wpada na mnie Wojtek Sokół W jednej chwili zmieniam życie, nabiera kolorów Album robi duży szum, to wilka afera, kolo Jestem koleś w masce, jestem białym złotem Jestem człowiek kastet, rzucił czary Potter Ruszam w trasę, rzucam handel W końcu niszczę marazm Moje życie nie jest szambem Polska słyszy hałas Wzrasta ilość wrogów, spływa kupa pangi Wziął koronę siłą Horus Wjechał z buta w mainstream Setki pytań, kontrowersji Pluje jadem, łamie tabu Chuj, telewizja widzi na ekranie naród "Truman Show" Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Sukcesu nie przeboleje sfrustrowany hejter Tata smarował olejem, wychowany pejczem Leszcze mnie dissować chcą, no bo polski sen mam Żaden z was nie będzie mną – robię ostry Wietnam Okręgowy, rejonowy, ja płacę za wolność Przybijcie mi jeszcze więcej to wzbogacę Polmos Razem z ziomkiem mamy firmę, mów mi słonko prezes Odzieżowy biznes, Alter Ego – słonko nie wiesz? Zrozum ty zrobiłeś ze mnie gwiazdę Nadal ten normalny chłopak, to twój kompleks właśnie Nadal boli, bieda, jebać forsę, smutne dziecka domy Na podstawowe produkty wielu nie stać, pomyśl! Chce zarabiać, chce pomagać Powiedz co ty robisz, synu? Ujadasz, dużo gadasz, żeby Dawid wybuchł Na nizinie całe lata, teraz zmierzam na szczyt Dojdę tam gdy koniec przyjdzie A na radzie dzieciak walczę, trzymam gardę Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Przepowiadam Armagedon Spada plaga tu Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Jestem sobą - tą chimerą, która wstała znów Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymać Tylko Śmierć może mnie zatrzymaćWriter(s): Adrian Swiezak, Dawid Starejki
kaen tylko śmierć może mnie zatrzymać ulub